W Muzeum Regionalnym w Bełchatowie odbyło się spotkanie poświęcone jednemu z epizodów pierwszych dni II wojny światowej. Jego bohaterem był polski bombowiec PZL.37 „Łoś”, zestrzelony 4 września 1939 roku nad Patokiem w okolicach Walewic.
Pozostałości samolotu przetrwały jako materialne świadectwo wojennej historii regionu. Obecnie szczątki maszyny znajdują się w zbiorach bełchatowskiego muzeum, gdzie przypominają o dramatycznych wydarzeniach sprzed 87 lat oraz o ludziach, którzy brali w nich udział.
Program spotkania obejmował trzy wykłady. Każdy z prelegentów przedstawił historię bombowca z innej perspektywy, przybliżając uczestnikom okoliczności jego ostatniego lotu, losy załogi oraz działania związane z odnajdywaniem i zabezpieczaniem zachowanych fragmentów maszyny.
Wydarzenie było nie tylko okazją do poszerzenia wiedzy o polskim lotnictwie i początkach II wojny światowej. Stało się również opowieścią o odkrywaniu lokalnej przeszłości, docieraniu do zapomnianych faktów oraz przywracaniu pamięci o wydarzeniach, które rozegrały się na terenie regionu.

Napisz komentarz
Komentarze