Plenerową ekspozycję można oglądać na Placu Narutowicza, naprzeciwko budynku Urzędu Miasta Bełchatowa. Umieszczenie jej w otwartej przestrzeni sprawia, że z ważnym, choć trudnym fragmentem historii mogą zapoznać się nie tylko pasjonaci dziejów II wojny światowej, lecz także mieszkańcy i osoby odwiedzające centrum miasta.
Zbrodnie na polskich jeńcach
Ekspozycja przedstawia losy żołnierzy Wojska Polskiego, którzy trafili do niemieckiej niewoli podczas kampanii polskiej 1939 roku. Dokumentuje przypadki rozstrzeliwania jeńców na polu walki, dobijania rannych oraz odmawiania im pomocy medycznej. Pokazuje również zbrodnie popełniane na kolejnych etapach niewoli – podczas transportów, w punktach zbornych, obozach przejściowych i tymczasowych, a także w stalagach oraz oflagach.
Wystawa porusza ponadto temat niemieckiej propagandy, która przedstawiała Polskę i jej żołnierzy w negatywny, stereotypowy sposób. Taki przekaz wpływał na postawy żołnierzy Wehrmachtu i sprzyjał brutalnemu traktowaniu wziętych do niewoli Polaków. Istotną część prezentacji stanowią fotografie dokumentujące kampanię 1939 roku. Jak podaje Instytut Pamięci Narodowej, większość wykorzystanych zdjęć nie była wcześniej prezentowana publicznie.
Setki udokumentowanych przypadków
Według ustaleń przywołanych przez IPN od września do grudnia 1939 roku doszło do 763 przypadków zbrodni, w których zamordowano co najmniej 1725 polskich jeńców. Na podstawie zachowanych relacji i zeznań badacze szacują jednak, że liczba ofiar mogła sięgać nawet 4–5 tysięcy osób.
Ekspozycja przypomina, że Wehrmacht podczas walk oraz po zakończeniu kampanii polskiej rażąco naruszał zasady prawa międzynarodowego i konwencje chroniące jeńców wojennych. „Podeptane konwencje” to nie tylko prezentacja historycznych dokumentów i fotografii, ale również opowieść o konkretnych ludziach, których pozbawiono należnej ochrony, godności i życia.
Plenerowa forma wystawy pozwala zatrzymać się nad tą historią w samym centrum miasta. Ekspozycję można oglądać na Placu Narutowicza, naprzeciwko bełchatowskiego magistratu.

Napisz komentarz
Komentarze