Z jakiego powodu Spółka Gminna, postanowiła wynająć autobus?
Jak wynika z odpowiedzi na interpelację, awarii uległ jeden z autobusów na początku 2025 roku, Spółka zdecydowała się na najem.
W dniu 06.02.2025 roku ogłoszono postępowanie o udzielenie zamówienia publicznego na „Najem autokaru dla Przedsiębiorstwa Komunikacji, Transportu i Usług Komunalnych Gminy Bełchatów Sp. z o.o." w trybie podstawowym, zgodnie z przepisami ustawy Prawo zamówień publicznych.
W celu uzyskania jak najlepszej oferty, przed upływem terminu składania ofert podejmowano również próby kontaktu z potencjalnymi wykonawcami - telefonicznie kontaktowano się m.in. z firmami: Promex Sp. z o.o. Gdańsk, Luz Opole Sp. z o.o., Matbus Kraków Sp. z o.o., Misiuba Michał Baśkiewicz polska firma transportowa z siedzibą w Przecławiu (województwo wielkopolskie oraz Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowe Płomiński Marek Gomunice.
W swojej odpowiedzi co jest nieakceptowalne Spółka zaznaczyła, że w celu uzyskania jak najlepszej oferty, przed upływem terminu składania ofert podejmowała próby rozmów telefonicznych z w/w podmiotami!. W ten sposób można było uzyskać informację jakie kwoty proponują poszczególne firmy przed przedstawieniem swoich ofert.
Zapytanie ofertowe wysłano do firm z Gdańska, Opola, Krakowa, Przecławia woj. Wielkopolskie czy też Gomunic. Dlaczego nie wysłano zapytania ofertowego np.: do PKS Bełchatów, przecież Wójt Koc jest bliskim partnerem biznesowym Jacka Zatorskiego Starosty Bełchatowskiego.
Jak Spółka tłumaczy, pomimo tych działań, w wyznaczonym terminie nie wpłynęła żadna oferta, w związku z czym postępowanie zostało uznane za nierozstrzygnięte.
Wobec konieczności zapewnienia ciągłości świadczenia usług i braku możliwości zawarcia umowy trybie konkurencyjnym, podjęto decyzję o zastosowaniu trybu zamówienia z wolnej ręki. Umowę zawarto w dniu 14 marca 2025 z Firmą Transportową Aro - Trans Arkadiusz Wywiał, która miała obowiązywać do 31 grudnia 2025 roku, z możliwością jej wcześniejszego rozwiązania.
Według dostępnych informacji miesięczny koszt wyniósł 45 510,00 złotych, co istotne, kwota ta nie obejmował paliwa, ani kierowcy.
Prosta matematyka pokazuje, że sama dzierżawa kosztowała przeszło 450 tysięcy za okres 10 miesięcy i przejechaniu ok 1690 km, lecz po doliczeniu paliwa i kosztów pracy kierowcy całkowite wydatki są jeszcze wyższe.
Nasuwają się więc pytania, których mieszkańcy mają prawo oczekiwać od Wójta Koca. Czy przed podpisaniem umowy sporządzono analizę ekonomiczną porównującą najem z leasingiem lub zakupem autobusu?
W tej sytuacji, którą władze gminy i spółki zafundowały swoim mieszkańcom to po zakończeniu umowy gmina pozostanie bez żadnego majątku, mimo wydania setek tysięcy złotych?
Eksperci od finansów publicznych od lat podkreślają, że jednostki samorządu terytorialnego powinny kierować się zasadą gospodarności, czyli uzyskiwać najlepszy efekt przy możliwie najniższych kosztach. To nie tylko dobra praktyka, ale również obowiązek wynikający z zasad zarządzania środkami publicznymi. W przypadku autobusu pojawia się więc zasadnicza wątpliwość. Czy przy wydatku przekraczającym 450 tys. złotych na okres 10 miesięcy nie bardziej racjonalnym rozwiązaniem byłby leasing lub kredyt nowego lub kilkuletniego pojazdu?
W wielu przypadkach miesięczne raty leasingowe są znacznie niższe od kosztów długoterminowej dzierżawy, najmu, a po zakończeniu umowy samorząd może stać się właścicielem pojazdu lub wykupić go za niewielką kwotę.
Publiczne pieniądze nie są pieniędzmi urzędników ani władz gminy – należą do mieszkańców. Dlatego każda decyzja dotycząca dziesiątek lub setek tysięcy złotych powinna być poparta rzetelną analizą i możliwa do obrony przed opinią publiczną.
Skoro władze gminy podjęły jakże dziwną decyzję o wynajmie za ogromne pieniądze autobusu, to warto zadać sobie pytanie czy w innych obszarach swojego działania kierowały czy też kierują się dobrem gminy i jej mieszkańców?
W kolejnych materiałach skupimy się na analizowaniu w ilu przypadkach Wójt, Burmistrz, Starosta czy Prezydent korzysta z postępowań z tzw. „Wolnej Ręki” tym bardziej że jest to obecnie kwota 170 000 zł netto i jak dane środki są wydatkowane.
W tej materii jest ogromna przestrzeń do analizy, m.in. organizacja spotkań sołeckich, autorskich, patriotycznych, festyny rodzinne, sylwester, koncerty plenerowe, jarmarki wielkanocne i bożonarodzeniowe, obchody świąt państwowych, imprezy sportowe, a przede wszystkim to komu się zleca i za ile obsługę nagłośnienia, obsługa techniczną, ochronę imprez, zewnętrze agencje reklamowe czy też catering.
Samo to, że wartość zamówienia wynosi np. 170 tys. zł, nie oznacza jednak, że można je udzielić dowolnej firmie. Gmina, Miasto, Powiat nadal musi wykazać, że wydatek był celowy, gospodarny i zgodny z obowiązującymi procedurami. Jeśli całe wydarzenie jest warte więcej, nie można go sztucznie podzielić na kilka mniejszych zamówień tylko po to, aby ominąć przepisy. Jest to nie zgodne z prawem.



Napisz komentarz
Komentarze