Decyzja zapadła 6 lipca 2026 roku i kończy półtoraroczną kadencję sternika klubu, który objął stanowisko w lutym 2025 roku. Jego odejście następuje w momencie, gdy zespół przeżywa trudny okres sportowy, co sam Rzeszowski otwarcie przyznał w pożegnalnym liście do kibiców.
Jakub Rzeszowski kierował GKS Bełchatów od 5 lutego 2025 roku. Jego priorytetem od początku była stabilizacja organizacyjna i finansowa klubu. W oficjalnym komunikacie spółka podkreśla, że prezes skupiał się na zapewnieniu ciągłości funkcjonowania, rozwoju struktur oraz wzmacnianiu wiarygodności wobec partnerów biznesowych i sponsorów. Istotnym elementem jego działań było pozyskanie nowych sponsorów, którzy wsparli działalność GKS Bełchatów na wielu płaszczyznach. W swoim oświadczeniu Rzeszowski podkreślił, że każdą decyzję podejmował z myślą o dobru klubu.
„Drodzy Kibice, Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że zawsze wolałem działać niż mówić. Kończę swoją misję w trudnym dla naszego Klubu momencie sportowym. Nie wszystko potoczyło się tak, jak oczekiwaliśmy.” – Jakub Rzeszowski
Pożegnanie i podziękowania
W emocjonalnym wpisie były prezes nie tylko tłumaczył powody swojej decyzji, ale także złożył podziękowania wszystkim, którzy wspierali go podczas kadencji. Jego słowa były skierowane przede wszystkim do kibiców, których nazwał „prawdziwymi”, oraz do osób bezpośrednio związanych z funkcjonowaniem klubu.
„Dziękuję pracownikom, współpracownikom, trenerom, zawodnikom, sponsorom i wszystkim, którzy przez ponad rok dokładali swoją cegiełkę do funkcjonowania Klubu. To była wspólna droga – pełna emocji, wyrzeczeń i pracy. Zostańcie z tym Klubem, właśnie teraz najbardziej potrzebuje swoich Kibiców.” – Jakub Rzeszowski
Rada Nadzorcza GKS Bełchatów oficjalnie podziękowała Jakubowi Rzeszowskiemu za półtora roku pracy na rzecz klubu, życząc mu powodzenia i sukcesów w dalszej działalności zawodowej oraz życiu osobistym. Na ten moment nie ogłoszono jeszcze nazwiska następcy, który przejmie stery w bełchatowskim klubie w obliczu trwającego kryzysu sportowego.

Napisz komentarz
Komentarze