Pomoc dla samorządów dotkniętych klęskami żywiołowymi jest ważnym elementem samorządowej solidarności. Nikt nie kwestionuje potrzeby wspierania mieszkańców terenów, które ucierpiały w wyniku powodzi. Jednak nawet najszlachetniejsze gesty nie zwalniają władz lokalnych z obowiązku dbania przede wszystkim o współpracę z najbliższymi partnerami. Gmina Bełchatów dysponuje w 2026 roku budżetem, w którym dochody zaplanowano na poziomie 164,1 mln zł, a wydatki przekroczą 187,2 mln zł. W 2025 roku Gmina Bełchatów przekazała Powiatowi Nyskiemu 2,0 mln zł na odbudowę dróg zniszczonych przez powódź, a kolejne 800 tys. zł na remont drogi Nysa – Hajduki Nyskie przekaże w tym roku. Przypomnijmy, że Powiat Nyski jest położony kilkaset kilometrów od Bełchatowa.
Jak wygląda współpraca z Miastem Bełchatów?
Od 2025 r. Miasto Bełchatów otrzymało od Gminy Bełchatów 4,2 mln zł z Funduszu Solidarnościowego. To pokazuje, że współpraca finansowa istnieje. Mimo to mieszkańcy mogą zadawać pytania, czy relacje pomiędzy dwoma sąsiadującymi samorządami wykorzystują cały swój potencjał i czy wspólne inwestycje oraz działania na rzecz lokalnej społeczności są odpowiednim priorytetem. Gmina i miasto tworzą jeden organizm gospodarczy i społeczny. Mieszkańcy gminy codziennie korzystają z tych samych dróg co mieszkańcy miasta, przyjeżdżając m.in. do ZUS-u, KRUS-u, Urzędu Gminy, kina, szpitala czy też Starostwa. Dlatego wielu mieszkańców może uważać, że nie tak powinna wyglądać współpraca między sąsiadami. Samorządowa solidarność jest wartością, ale powinna iść w parze z budowaniem silnego partnerstwa tam, gdzie przynosi ono bezpośrednie korzyści lokalnej społeczności. Dobra współpraca zaczyna się od najbliższego otoczenia. To nie jest wybór między pomocą dla Powiatu Nyskiego a troską o Bełchatów. To pytanie o priorytety.
Czy przy tak dużym budżecie można jednocześnie pomagać potrzebującym i jeszcze mocniej rozwijać współpracę z najbliższym sąsiadem? Wielu mieszkańców odpowie, że właśnie tego oczekuje od swoich władz. Samorząd nie jest oceniany wyłącznie przez wysokość budżetu czy liczbę inwestycji. Jest oceniany również przez umiejętność budowania trwałych relacji z sąsiadami. To właśnie one decydują o rozwoju całego regionu. Współpraca oparta na partnerstwie, wzajemnym szacunku i wspólnych celach powinna być standardem, a nie wyjątkiem. Mieszkańcy Miasta Bełchatów, którzy interesują się polityką, mówią, że diabeł tkwi w szczegółach. Od dłuższego czasu Wójt Koc kręci się wokół Koalicji Obywatelskiej. Ponieważ w kolejnych wyborach na wójta startować nie może, więc szuka sobie ciepłego gniazdka. Starosta Nyski Daniel Palimąka jest politykiem Koalicji Obywatelskiej (od kwietnia 2026 r. został zawieszony), otrzymał jako szef powiatu 2,8 mln zł. Do dyspozycji Wojewody Łódzkiej Doroty Ryl z KO od 2025 r. Koc przekazał 600 tys. zł. Pytanie: po co administracji państwowej te środki, skoro mają swoje? Natomiast Powiat Bełchatowski, reprezentowany przez polityka KO Jacka Zatorskiego, otrzymał 10,4 mln zł. Jak widać, Pan Zatorski z chęcią przyjmuje pieniądze od Gminy, „wciskając” dwie najgorsze do generalnego remontu ulice na terenie Bełchatowa – Czapliniecką i Wojska Polskiego – Miastu Bełchatów, które dostało zdecydowanie mniej środków z Funduszu Solidarnościowego.
Tak więc będziemy wyczekiwać, na czyich listach do Parlamentu znajdzie się Pan Wójt Koc i jak się będzie rozwijała współpraca z sąsiadami.



Napisz komentarz
Komentarze