Jak podkreślają przedstawiciele Powiatowego Urzędu Pracy, będą to największe zwolnienia grupowe w regionie od wielu lat. Przed bramą zakładu panuje spokój. Wejścia pilnuje ochrona, a parking wciąż wypełniają samochody pracowników. Jedna z kobiet opuszczających teren fabryki przyznaje, że choć nie jest zatrudniona bezpośrednio w Metalurgii, wiadomość o likwidacji zakładu jest dla mieszkańców bardzo bolesna. Najwięcej osób ma stracić pracę w listopadzie nawet 86 pracowników.
– Zakład od kilku lat przechodził restrukturyzację, dlatego nie było to całkowite zaskoczenie. Mimo to skala zwolnień jest ogromna i wymaga natychmiastowych działań. Chcemy objąć wsparciem wszystkie osoby, które stracą zatrudnienie – podkreśla Renata Koska, dyrektorka Powiatowego Urzędu Pracy w Radomsku.
Już 7 lipca odbyło się pierwsze spotkanie przedstawicieli zakładu z urzędem pracy. Instytucja przygotowuje szeroki program pomocy dla zwalnianych pracowników. Obejmie on szkolenia zawodowe, kursy przekwalifikowujące oraz pośrednictwo pracy we współpracy z firmami działającymi w Radomszczańskiej Strefie Ekonomicznej.

Zaplanowano także regularne spotkania z pracownikami bezpośrednio na terenie zakładu, podczas których będą mogli poznać aktualne oferty zatrudnienia oraz dostępne formy wsparcia. Pracownicy otrzymają informacje dotyczące m.in. możliwości założenia działalności gospodarczej, zasad opodatkowania czy korzystania z ulg i świadczeń. Jednym z proponowanych rozwiązań będzie również zatrudnienie subsydiowane. Pracodawcy, którzy zdecydują się przyjąć zwolnione osoby, będą mogli liczyć na częściową refundację kosztów wynagrodzeń.

Straty Spółki wynoszą 30 mln, według właściciela spółki, czeskiego koncernu Třinecké železárny, decyzja o likwidacji zakładu jest konsekwencją trudnej sytuacji na europejskim rynku. Firma wskazuje na utrzymujący się niski popyt na wyroby stalowe, skutki wojny w Ukrainie, amerykańskie cła, wysokie ceny energii i surowców oraz rosnącą konkurencję spoza Europy, przede wszystkim z Chin. Jak podkreślono, chińscy producenci oferują wyroby po cenach, z którymi europejskie przedsiębiorstwa nie są w stanie konkurować. Chiny pozostają największym producentem drutu i walcówki stalowej na świecie.

Historia radomszczańskiej fabryki rozpoczęła się w 1879 roku, kiedy do ówczesnego Nowo-Radomska przybyli francuscy inwestorzy związani z przemysłem hutniczym. W okresie międzywojennym zakład należał do krajowych liderów produkcji, odpowiadając za około 60 proc. krajowej produkcji wideł, 30 proc. łopat i wkrętów do drewna oraz ponad jedną piątą produkcji gwoździ i drutów. Po II wojnie światowej przedsiębiorstwo zostało znacjonalizowane i funkcjonowało jako Zakłady Przemysłowe „Komuna Paryska”. W 1990 roku przekształcono je w spółkę Skarbu Państwa Metalurgia S.A., a proces prywatyzacji zakończył się w 2005 roku. Cztery lata później 100 proc. akcji przejęła czeska spółka Třinecké železárny.






Napisz komentarz
Komentarze