Żadna z tych uwag nie została uwzględniona. To właśnie na etapie opracowywania planu ogólnego gmina miała możliwość wprowadzenia ograniczeń dla tego typu inwestycji, jednak z tej możliwości nie skorzystała. Dziś pojawiają się zapowiedzi przyszłych zmian, mimo że mieszkańcy zgłaszali swoje zastrzeżenia od wielu miesięcy, a w niektórych przypadkach nawet od kilku lat. Dodatkowe obawy budzi wyznaczenie tzw. stref otwartych, które mogą w praktyce znacząco ograniczyć możliwości rozwoju mieszkańców. Może to oznaczać utrudnienia w rozbudowie istniejących gospodarstw, budowie nowych domów czy realizacji innych inwestycji na prywatnych działkach. Jednocześnie w planie wyznaczono rozległe obszary stwarzające możliwość realizacji wielkoskalowych inwestycji, z których skorzystać mogą przede wszystkim duże podmioty i korporacje. W ocenie wielu mieszkańców oznacza to, że interes społeczności Dobiecina, Ław, a także pozostałych mieszkańców gminy, został potraktowany drugoplanowo. Podczas sesji zamiast jednoznacznych odpowiedzi pojawiały się głównie ogólne wyjaśnienia. Wójt Konrad Koc deklarował, że na etapie opracowywania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego będą brane pod uwagę wnioski i oczekiwania mieszkańców. Jednak wobec faktu, że wszystkie dotychczas zgłoszone uwagi do Planu Ogólnego zostały odrzucone, zapewnienia te nie wybrzmiały przekonująco i trudno uznać je za wystarczającą gwarancję rzeczywistego uwzględnienia głosu mieszkańców w dalszych pracach planistycznych.
Napisz komentarz
Komentarze