Zamieszanie wokół przekazania dróg w Bełchatowie nabiera tempa. Władze powiatu odpierają zarzuty, jakoby chciały przerzucić problem na miasto, podkreślając, że ich działania mają charakter partnerski i wynikają z obowiązujących przepisów.
Źródło problemu – obwodnica i zmiana zarządcy
Początkiem całej sytuacji było oddanie do użytku wschodniej obwodnicy Bełchatowa. Zgodnie z przepisami, droga wojewódzka nr 484 – na odcinku od ronda przy obwodnicy północnej do ronda przy ulicy Świętojańskiej – została automatycznie przekazana powiatowi.
Powiat nie miał możliwości odmowy jej przejęcia. Jak zaznaczono, wcześniej zwrócono się do zarządu dróg wojewódzkich o doprowadzenie infrastruktury do odpowiedniego stanu. W odpowiedzi poinformowano, że drogi są w stanie dobrym i w takim zostały przekazane. Nie wszystkie odcinki znajdują się jednak w tej samej kondycji. Ulice Czapliniecka i Wojska Polskiego są w dużej mierze wyremontowane i nie wymagają znaczących nakładów finansowych. Z kolei ulice Ampera oraz Świętojańska są w bardzo złym stanie technicznym i wymagają pilnych inwestycji- - podkreśla Jacek Zatorski, starosta bełchatowski.
Podział dróg i konkretne pieniądze
Powiat zaproponował rozwiązanie polegające na podziale odpowiedzialności:
• dla powiatu pozostaną ulice Ampera i Świętojańska – na ich remont zabezpieczono 5 milionów złotych,
• dla miasta planowane jest przekazanie ulic Czaplinieckiej i Wojska Polskiego – o łącznej wartości przekraczającej 21 milionów złotych.
Wątek kampanii i wcześniejsze deklaracje
Starosta wyraźnie podkreślał, że kwestia przejęcia ulic – szczególnie Wojska Polskiego – była jednym z argumentów poruszanych w kampanii wyborczej prezydenta miasta, Patryka Marjana. Wówczas wskazywano, że brak możliwości przebudowy i poprawy bezpieczeństwa na przejściu dla pieszych przy targowisku wynika z faktu, że droga nie znajduje się w zarządzie miasta. Deklarowano, że po przejęciu ulicy problem zostanie rozwiązany.
W tym kontekście – jak zaznacza starosta – obecne działania powiatu mają umożliwić realizację tych zapowiedzi i dać miastu narzędzia do wprowadzenia zmian.
Miasto wcześniej chciało przejąć drogi
Powiat przypomniał również, że miasto podejmowało konkretne kroki w tym kierunku. W 2024 roku rada miasta przyjęła uchwałę o przejęciu ulicy Wojska Polskiego, jednak w sierpniu 2025 roku została ona uchylona z uwagi na brak realizacji zakładanych celów.
Brak reakcji prezydenta i zaproszenie do rozmów
Decyzja o przekazaniu dróg została podjęta 27 stycznia. Jak zaznaczono, prezydent miasta był o niej wcześniej informowany, jednak – według starosty bełchatowskiego – przez kolejne dwa miesiące nie podjął kontaktu w tej sprawie.
Powiat deklaruje jednak chęć dalszej współpracy. Podczas briefingu padło zaproszenie do rozmów:
– Wychodzę z inicjatywą spotkania. Podaję rękę i zapraszam do rozmowy – podkreśla Jacek Zatorski, starosta bełchatowski
Powiat: mamy do tego prawo
Przedstawiciele powiatu jasno zaznaczyli, że zgoda miasta nie jest konieczna do przekazania dróg. Procedura ta jest zgodna z prawem i analogiczna do tej, w wyniku której powiat sam przejął je od zarządu dróg wojewódzkich.
Takie przypadki – jak podkreślał starosta – nie są niczym wyjątkowym i mają miejsce również w innych częściach kraju.
„To działanie partnerskie”
Na zakończenie briefingu starosta podkreślił, że intencją powiatu jest uporządkowanie sytuacji i umożliwienie miastu realizacji wcześniejszych deklaracji.
Przekazanie ulicy Wojska Polskiego ma pozwolić władzom Bełchatowa rozwiązać problem niebezpiecznego przejścia dla pieszych przy targowisku – kwestii od dawna zgłaszanej przez mieszkańców.
– To nie jest próba oszukania miasta. Chcemy działać partnersko –dodał Jacek Zatorski.
Więcej w materiale video.


















Napisz komentarz
Komentarze