Do zdarzenia doszło wczoraj około godziny 17:10. Dyżurny Straży Miejskiej otrzymał zgłoszenie dotyczące dziewczynki, która ślizgała się po zamarzniętej tafli oczka wodnego w okolicy plaży miejskiej. Ze względu na utrzymujące się wysokie temperatury powietrza istniało duże ryzyko, że lód może być cienki i niestabilny.
Na miejsce natychmiast skierowano patrol Straży Miejskiej. Po dotarciu funkcjonariusze potwierdzili zgłoszenie – dziewczynka znajdowała się na środku zamarzniętego zbiornika. Samodzielne zejście z lodu mogło być dla niej zbyt niebezpieczne, dlatego strażnicy zdecydowali o wezwaniu Państwowej Straży Pożarnej, która dysponuje specjalistycznym sprzętem do tego typu akcji.Do czasu przyjazdu strażaków funkcjonariusze utrzymywali z dzieckiem kontakt głosowy. Uspokajali dziewczynkę i przekazywali jej wskazówki, aby nie wykonywała gwałtownych ruchów i pozostała w miejscu - informuje straż miejska w Bełchatowie.
Dzięki sprawnej współpracy służb akcja zakończyła się szczęśliwie. Dziewczynka została bezpiecznie sprowadzona na brzeg. Na miejscu pojawiła się także jej mama, której przekazano dziecko pod opiekę. Strażnicy zwrócili uwagę na konieczność rozmowy z córką o zasadach bezpieczeństwa, zwłaszcza w pobliżu zbiorników wodnych.




















Napisz komentarz
Komentarze