Likwidacja Tarczy Energetycznej sprawiła, że rachunki za ogrzewanie znacząco wzrosły. Przez ostatnie dwa lata część kosztów ponosił budżet państwa – mieszkańcy płacili tylko fragment należności, a reszta była pokrywana w ramach rządowego wsparcia. W lipcu 2025 roku Rada Ministrów zdecydowała o zakończeniu programu dopłat do ciepła.
Początkowo zmiana nie była dotkliwie odczuwalna – sezon letni nie wymagał korzystania z ogrzewania. Sytuacja zmieniła się wraz z rozpoczęciem sezonu grzewczego, gdy do mieszkańców zaczęły trafiać pierwsze faktury wystawione już bez rządowej osłony. Wówczas wyższe opłaty stały się realnym obciążeniem dla domowych budżetów.
Dla lepszego zrozumienia sytuacji warto przyjrzeć się strukturze opłat za ogrzewanie. Blisko 64 proc. całej kwoty na fakturze stanowi koszt samej produkcji ciepła – to należność, którą Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej przekazuje wytwórcy, czyli spółce PGE GiEK. Pozostałe 36 proc. rachunku to koszty związane z przesyłem energii cieplnej do odbiorców oraz utrzymaniem i eksploatacją sieci ciepłowniczej.
Choć samorząd nie ma bezpośredniego wpływu na wysokość taryf, prezydent Bełchatowa zdecydował się podjąć działania. W odpowiedzi na sygnały od mieszkańców, wspólnot mieszkaniowych oraz przedsiębiorców wystosował pisma do obu spółek odpowiedzialnych za produkcję i dostarczanie ciepła.
Pierwsze pismo wysłałem do Elektrowni Bełchatów, która wytwarza energię cieplną i sprzedaje ją na potrzeby mieszkańców miasta Bełchatowa. Zaapelowałem, aby przeanalizowali obecnie obowiązującą taryfę. I zaproponowali do Urzędu Regulacji Energetyki mniejszą niż dziś. Bo może pewne koszty, które są w obecnej taryfie, można przekwalifikować. Tym samym obniżyć taryfę i zmniejszyć rachunki Bełchatowian. Podobne pismo wysłałem do spółki PEC, która dostarcza ciepło do naszych mieszkań i domów. Apeluję w nim, aby Zarząd przeanalizował obowiązującą taryfę. Być może uda się inaczej zakwalifikować część kosztów albo przeprowadzić działania optymalizacyjne, które pozwolą złożyć do Urzędu Regulacji Energetyki wniosek o niższą taryfę. Jeśli URE go zaakceptuje, w efekcie rachunki mieszkańców po prostu spadną. Mam nadzieję, że przy tych taryfach nie tylko będzie obowiązywał rachunek ekonomiczny – mówi prezydent Bełchatowa Patryk Marjan.
Celem inicjatywy jest znalezienie realnych możliwości zmniejszenia opłat za ogrzewanie. Prezydent liczy na rzeczową analizę sytuacji i współpracę ze strony obu spółek. Jak podkreśla, najważniejsze jest ograniczenie kosztów, które w ostatnich miesiącach stały się dla wielu mieszkańców poważnym obciążeniem.
Głęboko wierzę, że moja prośba zostanie potraktowana merytorycznie i mam nadzieję, że rozstrzygnięcie będzie pozytywne. Wszystko po to, aby w kolejnym sezonie grzewczym nie oglądać już „rachunków grozy”, lecz takie opłaty, które nie obciążą tak mocno domowych budżetów mieszkańców – podsumowuje prezydent Bełchatowa Patryk Marjan.




















Napisz komentarz
Komentarze