Na osiedlu Przytorze w Bełchatowie doszło do bulwersującego zdarzenia. Ktoś wrzucił małego psa do pojemnika na odpady. Przerażone zwierzę było uwięzione, zaplątane w folię i nie miało możliwości samodzielnego wydostania się na zewnątrz.
Odgłosy dochodzące z pojemnika usłyszeli dwaj chłopcy. Zamiast zignorować sytuację, natychmiast zgłosili się do dorosłych — pracowników Przedszkola nr 2. Dzięki ich reakcji na miejsce wezwano pracowników Eko-Regionu oraz schroniska dla zwierząt. Pies został bezpiecznie uwolniony i objęty opieką.
Postawę młodych mieszkańców Bełchatowa podkreślała wiceprezydent miasta Agnieszka Ludwiczak-Maszewska, która wystosowała apel o pomoc w ich odnalezieniu:
„Bardzo dobra reakcja, bardzo jestem dumna, że młodzi ludzie są empatyczni i reagują, bo przecież mogli przejść i udawać, że tego nie słyszą. Zgłosili się do dorosłych, czyli wiedzieli, gdzie szukać wsparcia. Zgłosili się do pracowników przedszkola, czyli wiedzieli, że tam zyskają, otrzymają wsparcie. No i ja szukam tych chłopców, bo ja bym chciała im bardzo serdecznie podziękować i chciałabym również spotkać się ze społecznością szkół, w których ci młodzi ludzie funkcjonują. Chcielibyśmy się spotkać, porozmawiać. To taki dobry moment, żeby przypomnieć młodym ludziom, jak ważna jest empatia, jak ważni są nasi najmłodsi przyjaciele, zwierzęta, psy, koty. No i kształtowanie tej empatii od najmłodszych lat jest bardzo ważne. Także jeżeli ktoś wie, co to za chłopcy i oni chcieliby jednak być dostrzeżeni, to zachęcam do kontaktu.
Zdarzenie poruszyło mieszkańców miasta i stało się okazją do rozmowy o odpowiedzialności za zwierzęta oraz o znaczeniu empatii i właściwej reakcji w sytuacjach zagrożenia. Miasto liczy, że dzięki apelowi uda się dotrzeć do chłopców, którym należy się podziękowanie i uznanie.
Więcej w materiale video.

















Napisz komentarz
Komentarze