Tydzień w Tydzień. Gość: Joanna Mucha, posłanka Polski 2050 Szymona Hołowni

  • 05.03.2021, 16:14 (aktualizacja 05.03.2021, 16:20)
  • Redakcja lokalna.news
twt16.mp4
loadingŁaduję odtwarzacz...
Kolejny odcinek programu "Tydzień w Tydzień". Gościem Piotra Samsika była Joanna Mucha, posłanka “Polski 2050” Szymona Hołowni.

"Tydzień w Tydzień", witam Państwa bardzo serdecznie. Moim gościem jest posłanka “Polski 2050”, Pani Joanna Mucha. Dzień dobry Pani Poseł – mówi Piotr Samsik, Telewizja Lokalna Radomsko

 Dzień dobry, witam serdecznie mówi Joanna Mucha, posłanka Polski 2050 Szymona Hołowni

 Pani Poseł, mało kto zna tak dobrze Platformę Obywatelską jak Pani. Dlaczego zdecydowała się Pani przejść do Polski 2050?

 Ponieważ się rozjechaliśmy i to dość wyraźnie, ja i Platforma Obywatelska. Platforma poszła w inną stronę. Mniej więcej w okolicach 2016 roku skupiła się głównie na tym, żeby krytykować PiS, skupiła się głównie na tym, aby być anty-pisem, aby reagować na wszystko, co się w PiS-ie dzieje, natomiast ja uważam, że jest to daleko niewystarczające. Próbowałam przekazać to i przekonać moich kolegów o tym, że musimy inaczej patrzeć na uprawianie polityki, ale niestety nie przyniosło to efektów. Dzisiaj moi koledzy ruszyli do boju, widać, że w Platformie rzeczywiście zaczęło się znaczne więcej dziać i naprawdę się z tego powodu cieszę, natomiast to nie jest moja poetyka, to nie jest ten kierunek, w którym ja chciałabym zmierzać, więc jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu, że jestem tu, gdzie jestem.

 Czy Platforma Obywatelska ma we krwi przegrywanie wyborów i dożywotnio chce być partią opozycyjną?

 Nie, to jest pytanie oczywiście z tezą. Ja rzeczywiście utraciłam wiarę w to, że Platforma będzie jeszcze w stanie wygrać wybory, ale życzę naprawdę z całego serca moim kolegom, żeby razem z nami i razem z innymi partiami opozycyjnymi, opozycji demokratycznej, żebyśmy wszyscy razem wygrali wybory parlamentarne, niezależnie od tego, kiedy one będą. Każdy z nas musi przyłożyć kilka kamyków do tego zadania. Jestem przekonana, że bez Polski 2050 nie udałoby się wygrać wyborów dlatego, że nie udałoby się przyciągnięcie jakiejś części elektoratu, który do tej pory głosował na PiS i w związku z tym bez naszego projektu to by się nie wydarzyło.

 Jak już przyłączyła się Pani oficjalnie do Polski 2050 to na korytarzach było słychać rozmowy: "Asia, po co Ci to było?", "Asia dobrze zrobiłaś", a może "Asia, przecież oni nie wytrwają do wyborów"?

 Słyszałam od wielu osób, że doskonale rozumieją, jakie były moje powody, że rozumieją z czego wynikała ta decyzja. Od bardzo wielu osób usłyszałam słowa dużej akceptacji, wsparcia i przede wszystkim zrozumienia, bo to chyba było najważniejsze. Kilka osób mi powiedziało, że w pewien sposób mi zazdrości, bo oni, nawet gdyby chcieli, z różnych okoliczności, z różnych powodów, nie mogą już takiego wyboru dokonać, więc poczucie zazdrości kilku osobom towarzyszyło. Z drugiej strony bardzo dużo osób mówiło, że nawet jeśli rozumieją to jest to błąd. Ja naprawdę staram się ze wszystkich sił, żebyśmy z Platformą pozostali w dobrych relacjach, w dobrych stosunkach, bo jestem przekonana o tym, że w przyszłej kadencji będziemy razem brać odpowiedzialność za Polskę i te dobre relacje są czymś naprawdę cennym w polityce.

 Czy te ostatnie głosowania Solidarnej Polski z opozycją to jest początek końca zjednoczonej prawicy?

 Nie, takich początków końca widzieliśmy przynajmniej kilka w ostatnich miesiącach czy nawet latach, więc zdecydowanie nie nadawałabym temu jakiejś nadzwyczajnej treści. Zbigniew Ziobro jest osobą, która dowolne głosowanie jest wstanie potraktować jako element gry politycznej. Najgorsze jest to, że oni, jako element gry politycznej ,traktują również głosowanie w sprawie klimatu, czyli wszystkie te pakiety, które są związane z wielką transformacją klimatyczną, z środkami z Unii Europejskiej, które mają do nas przyjść do Polski i oni tymi głosowniami, i tymi tematami grają jako narzędziami politycznymi, więc wiemy wszyscy, że są w stanie dowolną ustawę, dowolny projekt porządku obrad potraktować w ten sposób i po prostu to pokazali, pokazali, że bez nich “znieprawiona prawica”, jak ja ich nazywam, zwyczajnie nie wygra głosowania. To było tylko takie nastroszenie piórek, na krótki moment, nie spodziewam się, aby miały przynieść jakieś daleko idące skutki.

 Czy to głosowanie dotyczące Funduszu Wsparcia Kultury i głosowanie Solidarnej Polski, to był odwet za odwołanie ministra Kowalskiego?

 Zapewne, ale odwołanie Kowalskiego było odwetem za wcześniejsze pohukiwania, więc to jest w tej chwili taki odwet za odwet itd. Jest to już pewnego rodzaju spirala różnego rodzaju reakcji wzajemnych, ale tak czy inaczej nie nadawałabym temu jakiejś nadzwyczajnie wysokiej treści. Oni się rzeczywiście ze sobą „żrą” tam w środku, to rzeczywiście jest już taki twór, składający się z trzech części, które wzajemnie są wobec siebie wrogie, ale jednak łączy ich za dużo, bo łączą ich i interesy finansowe, i strach przed tym, że poniosą konsekwencje swoich działań. Ja nie przewiduję tego, żeby ta “znieprawiona prawica” miała się rozejść, nawet jeśli wzajemnie nie mają do siebie zaufania i wzajemnie zieją do siebie nienawiścią.

 Z tego, co Pani mówi, wynika, że koalicja Zjednoczonej Prawicy dotrwa do 2023 roku.

 Tego nie wiemy, bo z drugiej strony jest to teraz beczka prochu i też można się spodziewać tego, że któryś z tych kolejnych odwetów będzie już być może za daleko idący albo być może podpali jakiś lont i być może jakaś „bomba” wybuchnie za jakiś czas, w jakimś miejscu. To się może wydarzyć, ale takie niekontrolowane eksplozje w sytuacji tak podminowanego pola, jakim teraz są rządzący, to się może wydarzyć, natomiast nie sądzę, żeby takie pojedyncze głosowanie, o którym rozmawiamy, mogło dać taki efekt.

- Czy takim podpalaniem lontu, jeśli chodzi o beczkę z prochem, to jest informacja, jaka ujawniła Gazeta Wyborcza, dotycząca pana Obajtaka? Tego nepotyzmu w jego rodzinie i obejmowaniu przez członków jego rodziny funkcji w Spółkach Skarbu Pastwa?

 Wie Pan, to jest kolejna afera i to afera wielkich rozmiarów, ale mieliśmy już takich afer przynajmniej kilkanaście w ostatnich latach i żadna z nich nie spowodowała jakiś drastycznych zmian na scenie politycznej, ani w poparciu dla PiS-u, ani w ich funkcjonowaniu. To tacy ludzie pokroju pana Obajtka tworzą dzisiaj nową elitę tych rządów, ludzie, którzy wszystko na to wskazuje, podwójnie złamali prawo. Powiedzmy tylko to, co jest najważniejsze na tych taśmach, to po pierwsze pan Obajtek łamał prawo będąc wójtem i pracując de facto w biznesie, czego nie mógł robić. Po drugie, złamał prawo, ponieważ składał fałszywe zeznania, więc to jest naprawdę bardzo poważna sprawa, to jest sprawa, która powinna zostać zbadana przez prokuraturę, ale oczywiście nie zostanie zbadana przez prokuraturę, bo prokuratura jest ręcznie zarządzana politycznie i w związku z tym Obajtkowi nic złego nie zrobi. Jedyne, co się wydarzyło w związku z ujawnieniem taśm, to jest to, że prawdopodobnie pan Obajtek nie ma w tej chwili szans na to, aby zostać premierem, po premierze Morawieckim, bo wydaje mi się, że dni pana Mateusza Morawieckiego jako premiera zaczynają być coraz bardziej policzone i prawdopodobnie ta zmiana nastąpi, no i jednak nie pan Obajtek obejmie to stanowisko. Każde z tych zdań jest zdaniem, które powinno rozpoczynać się od słowa “prawdopodobnie”, bo tutaj scenariusza oczywiście nie znamy, ale mówiąc szczerze zaskakuje mnie to, z jaką gorliwością w tej chwili pan Obajtek jest broniony przez prawicę.

 Wspomniała Pani o sondażach, ostatni przeprowadzony dla portalu “Stan Polityki” plasuje na pierwszym miejscu Polskę 2050, za nią Prawo i Sprawiedliwość. To chyba duży sukces i zaskoczenie?

 Generalnie spodziewam się tego, że prędzej czy później te sondaże będą w ten sposób wyglądały, ale na razie nie ekscytujmy się, to jest pierwszy, być może drugi sondaż tego typu, który się pokazuje w przestrzeni publicznej, my naprawdę musimy jeszcze bardzo mocno i bardzo intensywnie zapracować na zaufanie dla Polski 2050 i naprawdę mamy jeszcze wiele do zrobienia, żeby te sondaże były czymś trwałym, czymś oczywistym, ale przewiduję, że za jakiś czas rzeczywiście nasza partia będzie na czele sondaży, nie tylko od czasu do czasu, ale na stałe tam się zadomowi.

 COVID-19, bardzo ważna sprawa. Węgrzy chcą kupować szczepionkę od Rosji, Prezydent Andrzej Duda rozmawia z przywódcą Chin. Czy to nie jest tak, że te szczepionki są do siebie podobne, a chodzi tylko o lobby polityczne, kto z kim trzyma, jeśli chodzi sprawy zagraniczne?

 Ja bym nie poszła tak daleko z takim stwierdzeniem, że te wszystkie szczepionki są do siebie podobne, bo w tego typu preparatach medycznych, czy to jest lekarstwo, czy to jest szczepionka, czasami najdrobniejsze jakieś procedury wytwarzania czy tworzenia takiego produktu, mają ogromne znaczenie dla późniejszego bezpieczeństwa i skuteczności takiego produktu, więc zdecydowanie bym do tego w ten sposób nie podchodziła. Wiemy jedno, że i Rosyjska i Chińska szczepionka nie przeszły przez procesy akredytacyjne Unii Europejskiej, ani w innych krajach naszego kręgu cywilizacyjnego, więc po pierwsze osoby, które się nią zaszczepią, nie mają 100% pewności i bezpieczeństwa, bo to jest najważniejsze, oraz ich skuteczności. Po drugie, te osoby zaszczepione nie otrzymają tego europejskiego paszportu zaszczepionych, o którym się coraz częściej w Europie mówi. Nie będą uprawnione do tego, żeby korzystać z wszystkich praw, które to będzie dawało, a to jest niezwykle istotne. No i wreszcie ten trzeci element, o którym Pan wspomniał, niezwykle istotny, czyli kwestia symboliczna, czy my się zapisujemy do krajów takich jak Węgry, które współpracują z Rosją i Chinami, czy zapisujemy się do krajów Europy Zachodniej Unii Europejskiej, które uważają, że tego typu współpraca nie jest możliwa, ze względu na to, że i Rosja i Chiny nie chcą przechodzić przez procedury dopuszczania leków, dopuszczania produktów medycznych europejskich. Uważam, że nie powinniśmy stawiać się w tej grupie państw, bo to jest dla nas szkodliwe.

 Powstało “Koło Polski 2050”. Nadal pracujecie na korytarzu czy macie już swoje pomieszczenia?

 Do tej pory udawało nam się jeszcze pracować w pokoju, na takim powiedzmy zapleczu nie wchodząc w szczegóły, natomiast jest to miejsce, które jest ulokowane w Sejmie dość daleko od sali sejmowej, więc rzeczywiście od czasu do czasu, jeśli musimy wykonać jakąś szybką konsultację, to dokonujemy jej gdzieś na schodach sejmowych, bo nie mamy do jest pory żadnego innego miejsca, ale mam nadzieję, ze od przyszłego posiedzenia Sejmu to się już zmieni. Myślę, że najważniejsze jest to, żeby powiedzieć, że mimo iż jesteśmy trzy, to w prawie wszystkich punktach porządku dziennego zabierałyśmy głos, miałyśmy wystąpienia w pierwszym czytaniu, składaliśmy do bardzo wielu punktów poprawki, składaliśmy wnioski o odrzucenie w pierwszym czytaniu i mam wrażenie, że w przynajmniej kilku projektach zauważyłyśmy rzeczy, których pozostała część opozycji nie zauważyła, np. te miny, które były w prawie oświatowym, czy te miny, które są związane z ustawą o działach. Pozostała część opozycji nie zauważyła ich, natomiast my, taką bardzo merytoryczną i sumienną pracą, chcemy doprowadzać do tego, żeby niektóre zmiany, niektóre poprawki przechodziły i to się od czasu do czasu udaje, nawet we współpracy z PiS-em. Liczymy na to, że komfort pracy będzie lepszy, bo to pomaga w tym, żeby jeszcze lepsze efekty uzyskiwać.

 Ostatnie pytanie, bo czas nas goni. Gdyby miała Pani zachęcić osoby, które do tej pory nie miały styczności z polityką, dlaczego warto przyłączyć się do Polski 2050?

 Powiedziałabym tym osobom, ze jeśli chcą pracować i to pracować podwójnie, bo to jest i praca polityczna, i praca z ludźmi, bo przecież “Stowarzyszenie Polska 2050” to jest to miejsce, które pracuje z ludźmi, tam, gdzie jest potrzeba, tam, gdzie trzeba coś zrobić. Jeśli chcecie pracować, jeśli macie w sobie wiele energii, macie taką myśl o Polsce po PiS-ie, Polsce za 10, za 20, za 50 lat, jeśli macie w sobie wielka odwagę do tego, aby brać się za tematy, za które nikt się do tej pory nie chciał wziąć, bo wszyscy się tych tematów bali, jeśli myślicie o Polsce, którą trzeba zmieniać na pokolenia, a nie na najbliższe wybory, to przyłączcie się do Nas, bo to jest właśnie ta ekipa.

 Joanna Mucha, posłanka “Polski 2050” była moim i Państwa gościem. Dziękuję bardzo Pani Poseł.

 Bardzo dziękuje Panu za zaproszenie i za tę rozmowę.

Redakcja lokalna.news

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu "Twoja Telewizja Lokalna Bełchatów - Piotr Samsik" z siedzibą w Bełchatowie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu.

Pozostałe